Mierzeja Wiślana (Żuławy)

W miniony weekend odbieraliśmy syna z pierwszych jego wakacji z dziadkami i zawoziliśmy doń córkę. Jako, że młody przebywał w Jantarze uznaliśmy, że skoro i tak mamy być na Żuławach, to przy okazji zwiedzimy Mierzeję Wiślaną.

Swoją podróż po Żuławach zaczęliśmy od wsi RYBINA niedaleko Nowego Dworu Gdańskiego. We wsi znajdują się dwa zwodzone mosty drogowe nad Szkarpawą. Mosty pochodzą z lat 30-tych XX wieku.

W Rybinie można również zobaczyć kolejowy most obrotowy wybudowany w latach 1905-1906. Most jest jedynym takim zabytkiem hydrotechnicznym w regionie i leży nad Szkarpawą na szlaku Żuławskiej kolei Dojazdowej. Dzięki uprzejmości panów operatorów miałam przyjemność na własne oczy zobaczyć procedurę obracania mostu w pozycję „dla kolei”. Operatorzy siłą swoich mięśni opuszczają wówczas most z poduszek zabezpieczających i obracają przęsło za pomocą wielkiego klucza. Muszą wykonać 12 pełnych obrotów, by przęsło znalazło się w osi z szynami na nasypie. Fantastyczne doświadczenie!

Skoro już mowa o ŻUŁAWSKIEJ KOLEI DOJAZDOWEJ to warto wspomnieć, że kolej powstała w 1886 roku. Pierwotnie była to linia konna, następnie stała się linią wąskotorową- zresztą jedyną taką w województwie pomorskim. W czasach PRLu zaczęto sukcesywnie zamykać kolejne połączenia, a z upływem lat dewastacji uległy torowiska, wagony i lokomotywy. To, że dzisiaj znów można poruszać się pociągami ŻKD to zasługa Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznych. Od 2000 roku Towarzystwo podjęło wiele działań, by reaktywować linię kolejową. Dzięki temu obecnie Żuławska Kolej Dojazdowa jest wspaniałą lokalną atrakcją turystyczną.

Pociąg ŻKD na moście obrotowym w Rybinie

Dotarliśmy do JANTARU… Przywitała nas pogoda deszczowa. Odebraliśmy synka i już we czwórkę udaliśmy się na plażę. Zaskoczyło nas morze, które było nadzwyczaj spokojne. Nawet nie było słychać jego szumu!

Wieczorem pod opiekę dziadków trafiła młoda (teraz to ona zostaje na kilka dni z dziadkami), a my razem z młodym poszliśmy oglądać zachód słońca.

W Jantarze warto udać się do MiniZoo. Z centrum miejscowości kursuje bezpłatny bus. Na miejscu znajduje się ptaszarnia, alpaki, zebra, strusie, ptactwo wodne, kozy i kilka innych zwierząt.

Jedyne zastrzeżenie, to ceny biletów. Za 3 osoby zapłaciliśmy 48 zł. Jest to wysoka cena biorąc pod uwagę wielkość parku względem dużych zoo w polskich miastach, gdzie ceny są porównywalne, zaś ilość zwierząt 100- krotnie większa.

W kasie dzieci dostają torebkę z marchewką, którą mogą karmić zwierzęta w zagrodach.

W ciągu dnia wypogodziło się i jeszcze zanim oddaliśmy dziadkom młodą, wybraliśmy się we czworo do KRYNICY MORSKIEJ. Miasto położone jest pomiędzy Zatoką Gdańską a Zalewem Wiślanym. W Krynicy byłam kilkanaście lat temu i oprócz leżenia plackiem na plaży, niewiele pamiętałam z tego wyjazdu.

Tym razem było inaczej! Razem z dziećmi przeszliśmy się ulicą Teleexpresu. Jest to jedna z najpiękniejszych ulic w mieście, pełna pensjonatów, willi, pałacyków. Jest tu nawet kościół.

Architektura ulicy nawiązuje do lat świetności kurortu. Najlepszym dowodem na to jest choćby nawet gmach Kaiserhof- Cesarskiego Dworu. Kaiserhof bowiem to historyczna nazwa jednego z najokazalszych i najpiękniejszych hoteli na polskim wybrzeżu. Obekt powstał na początku XX wieku i jest przykładem architektury szachulcowej.

Przy ulicy Teleexpresu mieści się również drewniany dom, który został sprowadzony ze Sztutowa. Na chwilę obecną jest w remoncie, ale zachwyciła nas jego niepowtarzalna uroda.

Tu również swoją siedzibę ma Zakon Braci Mniejszych Kapucynów wraz z Kościołem św. Piotra Apostoła i św. Franciszka z Asyżu.

Przy ulicy Spacerowej znajduje się skwer z fontanną. To miejsce również pamiętałam z poprzedniego pobytu w Krynicy.

Port żeglugi pasażerskiej nad Zalewem Wiślanym to molo, z którego odpływają regularne rejsy widokowe po Zalewie. Tutaj też cumują jachty oraz kutery rybackie. Przy dobrej pogodzie z pasażu widać Frombork.

Latarnia morska w Krynicy Morskiej jest ostatnią latarnią we wschodniej części wybrzeża. Kiedy w 2012 roku wybraliśmy się na wycieczkę szlakiem latarni morskich w Polsce, nie udało nam się jej zobaczyć. Dzisiaj stanęliśmy u stóp 26,5 metrowej wieży i tym samym zakończyliśmy zwiedzanie szlaku latarni morskich, o którym pisałam w poście Szlak latarni morskich

Tuż za Krynicą Morską znajduje się WIELBŁĄDZI GARB – najwyższa wydma w Europie. Ma ona wysokość 49, 5 m n.p.m.

Na jej szczycie znajduje się punkt widokowy, z którego ponad wierzchołkami drzew widać zarówno Zatokę Gdańską jak i Zalew Wiślany.

Zatoka Gdańska widziana z Wielbłądziego Garbu
Zalew Wiślany widziany z Wielbłądziego Garbu

We wsi SKOWRONKI pomiędzy Krynicą Morską a Kątami Rybackimi budowany jest przekop Mierzei Wiślanej. Kanał, który tam powstanie, ma uprościć i skrócić morski szlak z Zalewu Wiślanego na Bałtyk i uniezależnić go od terytorium Obwodu Kalinigradzkiego.

W SZTUTOWIE znajduje się były niemiecki nazistowski obóz koncentracyjny Stutthof.

Ponieważ interesuję się historią II wojny światowej i Holocaustem na ziemiach polskich, chciałam bardzo zobaczyć miejsce, gdzie naziści uśmiercili miliony więźniów. Uwierzcie mi, literatura tematyczna i wspomnienia spisane przez byłych więźniów nie oddają grozy tego miejsca w 100 %.

Jest to pierwszy pomnik zagłady, w którym byłam i przyznam szczerze, że świadomość ogromu tragedii więźniów, zapach w barakach, podrapane ściany w komorze gazowej i piece krematoryjne powoduje, że czuje się tu niepokój, lęk i pełen szacunek do miejsca. Dopiero w takim miejscu człowiek zaczyna w pełni rozumieć sens słów z Westerplatte „Nigdy więcej wojny”!

Sztutowo to także miejsce, gdzie stoi neogotycki Kościół Św. Wojciecha.

Nieopodal kościoła na Wiśle Królewieckiej znajduje się zwodzony Most Czterech Pancernych oraz marina.

W STEGNIE niesamowite wrażenie zrobił na nas szachulcowy Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa zwybudowany w latach 1681-1683.

We wnętrzu świątyni na stropi podziwiać można płócienne malowidła przedstawiające wydarzenia z końca wojny trzynastoletniej, a także podwieszony w pobliżu organów największy model statku w Polsce, który jest darem załogi w podzięce za cudem uratowane życie.

Kolejną atrakcją Stegny jest Żuławska Kolej Dojazdowa, gdzie krzyżują się jej kierunki- jeden w stronę Nowego Dworu Gdańskiego, drugi- do Sztutowa. Przy przystanku kolejki w Stegnie podziwiać można willę z ciekawą elewacją zdobioną płaskorzeźbami.

We wsi MIKOSZEWO znajduje się przekop Wisły. Tutaj też Wisła wpada do Morza Bałtyckiego.

Pomiędzy Mikoszewem a prawym brzegiem kursuje prom, który na swój pokład zabiera pojazdy.

Przy wjeździe na prom zobaczyć można pomnik upamiętniający ewakuację morską więźniów obozu Stutthof.

Przy ujściu Wisły do morza znajduje się Rezerwat Przyrody Mewia Łacha. Jednak, aby podziwiać to niezwykłe miejsce, należy od promu kierować się 3 km wzdłuż brzegu Wisły na północ (droga jest kamienista, leży tu wiele przewalonych konarów oraz porośnęta się bujnymi chaszczami) albo lasem do plaży (około 1 km) i plażą (ze 2 km).

My wybraliśmy opcję 1. , a więc spacer wzdłuż brzegu Wisły. Widok na rzekę płynącą w otmęty morza jest fantastyczny.

Niecałe 500 metrów od początku Rezerwatu Mewia Łacha znajduje się wieża widokowa. Niska, ale wynagradza trud wędrówki widokami.

Wstęp na teren rezerwatu jest surowo wzbroniony. Szczególnie teraz, gdy mewy i inne ptaki mają okres godowy.

Na drugiej wieży widokowej spotkaliśmy panią ornitolog, która opowiedziała nam o gatunkach ptaków żyjących na Mewiej Łasze. Przez lunety mogliśmy dostrzec mewy i kormorany, a także foki w swoim naturalnym środowisku.

W Mikoszewie również znajduje się dom podcieniowy, charakterystyczny dla rejonu Żuław budynek mieszkalny, w którym do szczytu lub ściany bocznej przylega wsparta na słupach zamknięta sporych rozmiarów wystawka. Budynki podcieniowe z Żuław pochodzą zazwyczaj z XVIII wieku. O jednym z takich budynków pisałam we wpisie
Pasłęk, Elbląg i kanał ostródzko-elbląski

Na poewangelickim cmentarzu w Mikoszewie znajduje się dwukondygnacyjna drewniana dzwonnica z końca XIX wieku.

W DREWNICY na Szkarpawie znajduje się kolejny most zwodzony (jak zauwazyliśmy, na Żuławach jest ich bardzo dużo).

Ostatnim punktem naszej wycieczki na Żuławy i Mierzeję Wiślaną (już w trakcie drogi powrotnej do domu) była wieś ŻUŁAWKI. To tutaj znajduje się jeden z największych, najbardziej okazałych domów podcieniowych na Żuławach. Budynek pochodzi z XIX wieku.

Dzięki dziadkom, którzy zabrali nasze dzieci na wakacje, mieliśmy pretekst, by zwiedzić Żuławy i Mierzeję Wiślaną. Była to atrakcyjna wycieczka, pełna zachwytów i wzruszeń.

BAZA NOCLEGOWO- GASTRONOMICZNA:

  • Polecamy noclegi „Kameleon” w Jantarze, ul. Słoneczna 11.

Pokoje są bardzo czyste, a okolica spokojna. Wprawdzie od plazy jest 1,5 km, ale właścicielka posiada meleksy, które za całe 2 zł od osoby dowiozą nas w każde wybrane miejsce na terenie Jantaru. Wystarczy zadzwonić do kierowcy.

  • W Jantarze przepyszną rybę zjecie w Barze „Karmazyn” przy ulicy Morskiej. 150 metrów od lokalu znajduje się wejście na plażę.
  • W Krynicy Morskiej smacznie zjecie w lokalu Pensjonat i Restauracja „Polonia” przy ulicy Spacerowej 19. Dokładnie naprzeciwko restauracji znajduje się fontanna.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *