Płock

W minioną sobotę udaliśmy się na wycieczkę do Płocka- historycznej stolicy Mazowsza i dawnej stolicy Polski (lata 1079-1138) . Pogoda była sprzyjająca- słoneczna i bezwietrzna, a ponieważ niedawno był Dzień Dziecka, postanowiliśmy zabrać dzieci do płockiego ogrodu zoologicznego, który jest jednym z piękniejszych w kraju:)

ZOO w Płocku położone jest malowniczo na nadwiślańskiej wysokiej skarpie, dzięki czemu ogród zoologiczny jest jeszcze bardziej atrakcyjny. Znajduje się tutaj nawet taras widokowy na Wisłę.

Powstało w 1951 roku i zajmuje powierzchnię 17 ha. Tutaj można zobaczyć najstarszego mieszkańca polskich ogrodów zoologicznych, 90-letnią samicę aligatora- Martę. Marta pochodzi z Florydy. Do Płocka przyjechała w 1960 r. Przeżyła wojnę i zmiany ustrojowe. To wspaniały wiek biorąc pod uwagę, że aligatory żyją 30-50 lat.

Na wejściu do ogrodu spotkać można słonie. Słonie mają wybieg nieco mniejszy niż te w Warszawie, ale dzięki temu odnosi się wrażenie, że są one bliżej zwiedzających. Płockie słonie mają wielkie poczucie humoru. Dały pokaz sypania się piaskiem.

Na wybiegu dla słoni urzędowały pawie. Bardzo się puszyły i chyba tokowały, bo oba samce miały wspaniale rozłożone ogony.

Wybieg dla surykatek podobał nam się o niebo bardziej, niż ten w Warszawie. Surykatki żyją na wybiegu otoczonym pleksi, przez co podbiegają niemal, że na wyciągnięcie ręki.

Absolutnie wspaniałe jest herpetarium i akwarium. W herpetarium znajduje się mnóstwo niesłychanie ciekawych jaszczurek, jest legwan, waran, są żółwie, węże, mieszka tutaj Marta. Są tu również przeróżne „robale”.

W akwarium prezentowane są ryby zamieszkujące Wisłę oraz Morze Bałtyckie. Są tutaj również ryby słonowodne, pyszczaki, koniki morskie, płaszczki, rekiny i wiele innych cudnych gatunków.

Bardzo podobały nam się także ptaki. Wspaniała, otwarta dla gości ZOO woliera z ibisami jest majstersztykiem. Te niesamowite ptaki latają tuż nad głową. W wolierze widzieliśmy ibisa szkarłatnego, ibisa czarnopiórego i warzęchę.

Dzieci zachwycone były także minizoo, w którym znajdują się kozy karłowate, owca skudde, kuc szetlandzki i ptactwo domowe: perliczka, gołąb, kaczka piżmowa oraz kura ozdobna.

Wybieg dla kotowatych jest podobny do tego w ZOO w Zamościu- drapieżne koty mają swój wybieg za ścianami z grubego pleksi. Dzięki temu są bliżej niż kotowate z warszawskiego ZOO (tamte koty mają wybieg z dala od gości).

Z ptaków ponadto zachwycił nas olśniak himalajski, dudek, sowy oraz pelikany baba.

W płockim ZOO widzieliśmy także żyrafy, zebry, renifery, tapira malajskiego- jedynego takiego osobnika w Polsce, a także wiele wiele innych wspaniałych zwierząt.

W ZOO mieści się wiele tablic edukacyjnych i interaktywnych dla dzieci. Pozostawiono także starą klatkę, by zwiedzający mogli do niej wejść i zobaczyć, jak to jest być uwięzionym w niewielkiej klatce. Jedyne, co w płockim ZOO jest niefajne, to zaniedbana dolna część ogrodu, a także wysokie żywopłoty, przez które mniejsze dzieci nie sa w stanie dostrzec zwierząt. Jednak i tak bardzo nam się podobał ten ogród zoologiczny.

Po trzygodzinnym spacerze po płockim ZOO, wybraliśmy się na płockie Stare Miasto. Zwiedzanie miasta było o tyle utrudnione, że atakowały nas chmary ochotkowatych. Te owady co jakiś czas nawiedzają Płock, a ich plaga jest uciążliwa dla mieszkańców. Nie żądlą, ale oblepiają dosłownie wszystko- odzież, elewacje, samochody, ulice, chodniki. Nie można swobodnie mówić, bo wpadają do ust.

Płock najbardziej znany jest ze Wzgórza Tumskiego. Na wzgórzu znajduje się bazylika katedralna Wniebowzięcia NMP z 1144 roku oraz zamek książęcy z XV wieku, dawna siedziba książąt mazowieckich.

Najwspanialszy widok na Wzgórze Tumskie rozciąga się z molo na Wiśle oraz spod hotelu „Starzyński”.

U stóp Wzgórza Tumskiego znajduje się molo na Wiśle wraz z portem jachtowym i amfiteatrem. To tutaj tętni kulturalne życie płocczan i odbywają sie wszystkie wydarzenia kulturalne. Molo zostało wybudowane w 2010 roku i ma długość 358 metrów.

Stare Miasto to także Stary Rynek wraz z ratuszem. Niestety, ratusz- symbol miasta jest obecnie w remoncie.

Przy rynku mieści się także fara pw. św. Bartłomieja Apostoła– wybudowana w 1356 roku, z inicjatywy Kazimierza III Wielkiego. Jest to najstarszy kościół w Płocku.

Młachowianka ( a więc L.O. im. Marszałka Stanisława Małachowskiego) jest jedną z najstarszych szkół w Polsce. Według tradycji korzenie szkoły sięgają umownej daty 1180, kiedy w Płocku miała powstać szkoła przy kolegiacie św. Michała Archanioła, choć jej istnienie nie jest potwierdzone źródłowo.

Nieopodal rynku znajduje się ulica Jerozolimska, a przy niej pomnik 13 Straconych wraz z domem rabina. Jest to pomnik ku czci 13 Polaków, którzy zostali w dniu 18.09.1942 r. powieszeni przez hitlerowców. „Niech żyje Polska” – takie były ostatnie słowa straconych rodaków.

Idąc ulica Kwiatka dochodzi się do klasycystycznej małej synagogi z XIX wieku, w ktorej mieści się Muzeum Żydów Mazowieckich. Dlaczego „mała synagoga”? Ponieważ w Płocku, naprzeciwko obecnego pomnika 13 Straconych dawniej była wielka synagoga, zburzona w latach 50-tych XX wieku.

Przy przedłużeniu ulicy Kwiatka- Kolegialnej, znajduje się pałac ślubów. Ten klasycystyczny pałac powstał w 1885 roku dla Anny i Ludwika Flatau- płockiego bankiera i społecznika.

Przy ulicy Kościuszki znajduje się budynek powstały w 1902 roku w celu stworzenia siedziby dla Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego. Budynek ten zaprojektowany został przez dwóch polskich architektów: Apoloniusza Nieniewskiego i Władysława Kozłowskiego. Po przeniesieniu Towarzystwa Kredytowego do Warszawy budynek przejęły siostry zakonne. Pozostał w majątku zakonnym, nawet w okresie Polski Ludowej, kiedy był siedzibą PZPR. Po roku 1989 budynek wykupiła Wojewódzka Biblioteka Publiczna, a następnie zaadaptowała do swoich potrzeb. Tak oto zrodziła się Książnica Płocka im. Władysława Broniewskiego.

Plac Gabriela Narutowicza to drugi po Starym Rynku plac miejski w Płocku. Przy placu znajdują się: Towarzystwo Naukowe Płockie, Dom pod Opatrznością, w którym mieści się Biblioteka im. Zielińskich, Pałac Biskupi mieszczący gmachy sądów rejonowego i okręgowego, Dom pod Trąbami, najstarsza apteka w Płocku i Odwach.

Świątynia Miłosierdzia i Miłości to okazała katedra mariawicka wybudowana z inicjatywy Marii Franciszki Kozłowskiej w latach 1911–1914. Poza kościołem w skład kompleksu budynków wchodzi także klasztor – siedziba władz Kościoła Starokatolickiego Mariawitów. Świątynię i klasztor wzniesiono w stylu neogotyku angielskiego na planie litery E i F (E jak Eucharystia i F jak Franciszka – imię założycielki).

Kościół św. Jana Chrzciciela znajduje się nieopodal kościoła mariawickiego. Jest to późnobarokowa świątynia z drugiej połowy XVIII wieku. Kościół pierwotnie należał do zakonu reformatów, którzy przy niej wznieśli swój klasztor. Dziś w klasztorze mieści się seminarium duchowne. W tym kościele w 1893 roku miało miejsce objawienie o Miłosierdziu Bożym, które doprowadziło później do powstania Starokatolickiego Kościoła Mariawitów.

Na obrzeżach miasta widzieliśmy piękny drewniany kościół pw. Świętego Aleksego z ok. 1740 roku. Świątynia posiada drewnianą dzwonnicę z 1719 r., przebudowaną w XIX w. Kościół jest niewielki, ale bardzo uroczy.

Płock jest ładnym miastem, atrakcyjnie położonym, potrafiącym wykorzystać potencjał Wisły.

Obiad zjedliśmy w Bistro w kapuście mieszczącym się przy Placu Narutowicza. Restauracja w 2019 roku brała udział w „Kuchennych rewolucjach”. Zamówiliśmy rosół, frytki, kartacze po staropolsku, a także filecik drobiowy w płatkach kukurydzianych z frytkami- z menu „Dzieci w kapuście”. Porcje są bardzo duże, od serca, jedzenie naprawdę smaczne. Frytki są domowej roboty, nie jakieś tam mrożone z hurtowni. Najedliśmy się do syta za niewielkie pieniądze.

W drodze do i z Płocka odwiedziliśmy jeszcze: Słupno, Brochów, Sanniki i Brwilno, ale o tym już napiszę w oddzielnym poście 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *