Słów kilka o tym jak jeden człowiek chce zniszczyć Zagrodę Dzikich Zwierząt w Cyganówce

Od kilku lat jeździmy razem ze swoimi dziećmi do Zagrody Dzikich Zwierząt w Cyganówce. O samej zagrodzie pisałam TUTAJ

Wczoraj chcieliśmy pokazać miejsce naszym gościom z obrzeży Polski. Pojechaliśmy więc do zagrody, a na miejscu zastaliśmy leśniczego Cyganówki, pana Krzysztofa Musińskiego, który zdruzgotany prosił odwiedzających zwierzęta o pomoc, bowiem okazało się, że kilka godzin wcześniej Powiatowy Inspektor Weterynarii z Garwolina poinformował go o tym, że w związku z ASF trzeba będzie zastrzelić wszystkie zwierzęta. Najbardziej w tym wszystkim szokuje mnie to, że na terenie powiatu garwolińskiego nie wykryto ani jednego przypadku choroby, a zwierzęta mają aktualne badania. Poza tym unijna dyrektywa nie zaleca uboju zwierząt w ramach profilaktyki, a badania kontrolne i zachowanie środków higieny. Dzisiaj PIW z Garwolina zaprzeczał sam sobie- że nie chodzi o wszystkie zwierzęta (tylko o dziki) ani o sam fakt uboju. Wczoraj prosił pana leśniczego o nie nagłaśnianie rozmowy pomiędzy nimi. Finalnie nie został dopuszczony do zagrody, ponieważ wracał z interwencji (badanie padliny) i nie przygotował się pod kątem bioasekuracji z zachowaniem norm sanitarnych i zasad bhp, obowiązujących w przypadku kontroli weterynaryjnej, co niosło ryzyko zarażenia czymś zwierząt (jeleniowatych i dzików). PIW zapowiedział kolejną kontrolę, tym razem ma być ona nie zapowiedziana. Facet nie odpuści!

Chciałabym podziękować wszystkim, którzy z fanpage Magicznych Zakątków na Facebooku udostępnili mój post i tym, którzy rano bronili w Cyganówce zwierząt. Dziękuję mediom, które podjęły na podstawie mojego wpisu na fanpage Magicznych Zakątków temat i nagłośniły sprawę. Jesteście wszyscy wielcy!

Wiem, że to dopiero wygrana jedna bitwa, ale wierzę, że wygramy wspólnie całą wojnę i nasze dzieci będą mogły nadal uczestniczyć w żywej lekcji przyrody w Cyganówce.

Nie jestem z żadnego stowarzyszenia broniącego praw zwierząt, ale nie akceptuję zabijania zwierząt „bo tak”, tym bardziej, że w mojej ocenie takie miejsca jak zagroda są bardzo potrzebne- szczególnie dla edukacji najmłodszych. Na Mazowszu nie ma chyba żadnego takiego drugiego miejsca, działającego na terenie lasu.

W zagrodzie byliśmy wczoraj, byliśmy dzisiaj, będziemy też jutro.

Wywiad z Leśniczym Cyganówki oraz ze mną dla Wirtualnej Polski https://wiadomosci.wp.pl/mieszkancy-cyganowki-protestuja-nie-chca-pozwolic-na-odstrzal-zdrowych-zwierzat-6279388708558465v

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *