Szlak latarni morskich

Szlak latarni morskich w Polsce obejmuje swym obszarem cale Wybrzeże- od Krynicy Morskiej po Świnoujście. Ze względu na odległość Krynicy od pozostałych miejscowości, pominęliśmy ją. W przyszłości wrócimy nad Mierzeję Wiślaną i na pewno dokończymy szlak latarni morskich.

Nasza podróż po Wybrzeżu trwała około 10 dni. Przemieszczaliśmy się co kilka dni i nocowaliśmy w różnych częściach Wybrzeża. Jestem w błogosławionym stanie (26 tydzień), ale o dziwo mam moc energii i dziennie pokonuję pieszo 5-6 kilometrów.

Jadąc na Wybrzeże, po drodze zahaczyliśmy o kilka ciekawych miast. O nich pisałam w oddzielnym poście
http://magicznezakatki.pl/relacja-z-wakacji-w-drodze-nad-morze/

Podróż stricte szlakiem latarni morskich zaczęliśmy w GDAŃSKU. Tym razem w Gdańsku wybraliśmy się zobaczyć Westerplatte oraz latarnię morską Gdańsk Port Północny. Aby dostać się na drugą stronę Motławy, należy przepłynąć promem z Nowego Portu.

Aktualizacja: Od 2015 roku już nie kursuje prom przez Motławę. Został otwarty most, po którym można przejechać na drugi brzeg rzeki.

Pierwsza latarnia morska znajduje się GDAŃSKU, a dokładniej w dzielnicy NOWY PORT. Pisałam o niej w artykulehttp://magicznezakatki.pl/trojmiasto-i-karlskrona/

W Gdańsku w Porcie Północnym znajduje się również Kapitanat Portu, który wśród niektórych również uznawany jest za latarnię morską.
Latarnia znajduje się przy ulicy kpt. Poinca Witolda. Dojazd do niej (nawet spod Westerplatte) jest skomplikowany.

WESTERPLATTE jest to półwysep w Gdańsku, przy ujściu Martwej Wisły do Zatoki Gdańskiej. Dla nas, Polaków Westerplatte jest bardzo waznym miejscem, bowiem to na nim podczas wybuchu II wojny światowej wojska polskie bronili polskiego Wybrzeża.

Kolejną latarnię morską można zobaczyć w SOPOCIE. Formalnie nie jest to latarnia morska, a znak nawigacyjny, jednakże wśród mieszkańców Sopotu wieża nadal nazywana jest latarnią morską. Z góry roztacza się wspaniały widok na molo, Zatokę Gdańską oraz klif orłowski.

W Sopocie warto również odwiedzić RYBACKIE MINI MUZEUM.

Rybackie Mini Muzeum Jerzego Piątka w Sopocie pozwala przenieść się w czasy dawnego rybołówstwa. Na niewielkiej przestrzeni doświadczony rybak morski zgromadził wiele niezwykłych eksponatów. Można je obejrzeć, dotknąć, zachwycić niektórymi oraz poznać ich historię i przeznaczenie. Muzeum znajduje się w wiosce rybackiej w Sopocie (1200 m od Molo). Wstęp wolny:)

Półwysep Helski zaczyna się we WŁADYSŁAWOWIE. Warto tutaj skupić się na Domu Rybaka. Znajduje się on przy Urzędzie Miejskim. Jest to charakterystyczny punkt orientacyjny, górujący nad miastem. Warto wjechać na wieżę widokową ( 7 piętro), skąd widać całe miasto i Zatokę Gdańską.

Miasto kojarzone jest również z lunaparkiem. Kiedy pierwszy raz byłam we Władysławowie w 2001 roku, zapamiętałam z tego diabelski młyn. O dziwo, po tylu latach nadal tu stoi 🙂

We Władysławowie ciekawą opcją jest spacer do portu rybackiego. W porcie działa stocznia remontowa, zakłady przetwórstwa ryb, fabryka lodu łuskowego i mączki rybnej.

Kolejna latarnia morska znajduje się w JASTARNI. Latarnia morska w Jastarni „Bliza” nie jest udostępniona do zwiedzania. Zbudowano ją w 1950 roku. Swoją wysokością sięga 13 metrów. Sterowana jest automatycznie.

Miasto HEL jest popularnym ośrodkiem rybackim. Tutaj też zewsząd ściągają tłumy urlopowiczów. W Helu znajduje się następna latarnia. Obecna latarnia morska pochodzi z 1942 roku. Zastąpiła poprzednią z 1826 roku- zniszczoną podczas II wojny światowej.

Hel słynie również z Fokarium. Fokarium jest częścią Stacji Morskiej – naukowej placówki terenowej Instytutu Oceanografii Uniwersytetu Gdańskiego, gdzie realizowany jest projekt odtworzenia i ochrony kolonii fok szarych w rejonie południowego Bałtyku. Ośrodek istnieje od 1999r., choć działalność na rzecz ochrony fok podjęta została już w momencie pojawienia się pierwszego podopiecznego w 1992 roku.

W pobliżu Fokarium znajduje się Muzeum Rybołówstwa. Muzeum mieści się w zabytkowym poewangelickim kościele pw. Św. Piotra i Pawła, położonym tuz obok portu. Część frontową wieńczy drewniana wieża- pełni ona funkcję widokową.

Ostatnim miejscem na Helu, które koniecznie trzeba odwiedzić, jest port.

W Porcie można skorzystać z rejsu statkiem wycieczkowym po Zatoce. My znaleźliśmy rejs statkiem „M/S Ocean” za 10 zł od osoby. Rejs trwał 50 minut i odbywał sie po Zatoce i po fragmencie otwartego morza. Na statku można było się gratis napić ciepłej herbaty. Plusem jest przewodnik, który opowiada o zabytkach i historii Półwyspu Helskiego.

Kolejną latarnię morską napotkac możecie na ROZEWIU. Ma ona wysokość 32,7 m. Obok niej znajduje się druga latarnia, nieczynna i nieudostępniona do zwiedzania.

Aktualizacja: Podobno w 2017 roku ma zostać udostępniana do zwiedzania pobliska latarnia morska Rozewie II 🙂

Legenda związana z latarnią w Rozewiu jest bardzo smutna i zarazem romantyczna. Ponoć w XVII wieku pod rozewskim brzegiem rozbił się szwedzki statek. Zginęła cała załoga wraz z kapitanem. Zrozpaczona po śmierci ojca córka kapitana osiadła na rozewskim brzegu i postanowiła na wzgórzu palić ogień, by innych żeglarzy ostrzec przed zdradliwym przylądkiem. Nie bacząc na porę roku, nawet przy najbardziej podłej pogodzie, dzielna dziewczyna wchodziła na wysoczyznę i rozpalała wielki ogień. Niektórzy twierdzą, że wzruszona ludność pomagała jej w tym dziele, jak mogła. Wierna córka paliła ogień przez wiele lat, aż do swej śmierci. Niestety, legenda nie przeniosła do naszych czasów jej imienia. W każdym razie należy sądzić, że była pierwszym rozewskim latarnikiem. Starzy rybacy twierdzą, że ów szwedzki statek rozbił się na ostrej, graniastej skale, którą do dzisiaj możemy oglądać u wybrzeży Rozewia. Nazywają ją „diabelską skałą” lub „czarcim kamieniem” Faktem jest, że z wody wystaje sporej wielkości skała, na której może rozpruć poszycie kadłuba nawet całkiem duży statek. Baju – baj, ale w każdej legendzie jest odrobina prawdy. Starzy ludzie powiadają, iż pod skałą siedzi diabeł, który złośliwie topi wszelkie pływające obiekty, które znalazły się na obszarze jego morskiego królestwa


(zaczerpnięte z http://www.rozewie.wla.com.pl/latarnia.php)

Samo Rozewie, to przylądek. Kiedyś najdalej wysunięty na północ punkt Polski (nawet ja uczyłam się o tym w szkole na geografii). Kilka lat temu okazało się, że w pobliskiej Jastrzębiej Górze znajduje się punkt, który przekracza współrzędne Rozewia („Gwiazda Północy”).

Bałtyk na Przylądku Rozewie

LATARNIA STILO w miejscowości Osetnik istnieje od 1904 roku. Początkowo była latarnią drewnianą, obecnie została pokryta stalą. Jej wysokość to 33,4 m.

Do latarni trzeba dojść z parkingu około 800 metrów. Polecam parking płatny przy „Barze na Rozdrożu Pustynne Piaski”. 7 zł za cały dzień.Stamtąd wystarczy tylko przejść przez las, by dostać się do latarni.

We wsi KLUKI znajduje się MUZEUM WSI SŁOWIŃSKIEJ. W Muzeum zobaczyć można dawne chałupy i zagrody Pomorza Wschodniego i Środkowego, sprzęt rybacki, oryginalny wystrój wnętrz, liczne fotografie.

WYDMY CZOŁPIŃSKIE, porośnięte roślinnością, są piękne. Widać z nich Bałtyk oraz wierzchołek latarni morskiej. Leżą one na terenie Słowińskiego Parku Narodowego. Z parkingu droga jest prosta, poprzez las. Wynosi zaledwie 1,5 km w jedną stronę.

Wydmy prezentują różnorodne ekosystemy: przez nadmorski, bujny, wilgotny las, przez suche i coraz mniej porośnięte tereny i w końcu przez piaszczyste, bezkresne wydmy. Trzeba pokonać kilka wzniesień, brnąc w piachu, żeby dotrzeć do jednej z ładniejszych plaż nad Bałtykiem.

Na najwyższej wydmie została zbudowana LATARNIA MORSKA CZOŁPINO.Latarnia góruje nie tylko nad Bałtykiem, ale też nad Jeziorami Gardno i Łebsko. Dom latarnika znajduje się u podnóża wydmy, na której stoi latarnia. Z parkingu do latarni trzeba przejść 1300 metrów w jedną stronę. Latarnia ma 25,2 m. Ciekawostką jest to, ze w Czołpinie były kręcone sceny do filmu „Zakochani”.

Wejście na teren SPN jest płatne, dlatego też warto zarówno wydmy jak i latarnię morską zobaczyć jednego dnia, by nie płacić dwukrotnie.

Przemieszczając się na zachód, zahaczyliśmy o SŁUPSK.

Najsłynniejszym zabytkiem miasta jest Baszta Czarownic.
Galeria „Baszta Czarownic” powstała w 1976 roku. Mieści się w średniowiecznej baszcie, która kiedyś była więzieniem dla kobiet posądzonych o czary.

Nad miastem góruje gotycki Kościół Św. Jacka z XV wieku.

Ratusz znajduje się w centralnej części miasta, zamykając obszerny plac Zwycięstwa od zachodu. Jest to neogotycki budynek z przełomu XIX i XX wieku. Obecnie w remoncie.

Symbolem dawnego Słupska jest Słupski Tramwaj. Znajduje się on na ulicy Nowobramskiej. Jest upamiętnieniem pierwszej linii tramwajowej w mieście.

Starostwo Powiatowe mieści się w budynku z 1903 roku tuż nad rzeką Słupią.

Najważniejszym kościołem w Słupsku jest Kościół farny pw. NMP Królowej Różańca Świętego. Wzniesiony w XIII wieku w stylu gotyckim. Ucierpiał w czasie II wojny światowej. W 2004 roku zrekonstruowano barokową głowicę wieży, zaś w 2009 roku zegary i dzwony.

LATARNIA MORSKA W USTCE usytuowana jest tuż przy nadmorskim deptaku. Została uruchomiona w 1892 roku, przy czym przez okres II wojny światowej była nieczynna. Ponownie działa od 1945 roku. Od 1993 roku jest wpisana do rejestru zabytków. Wysokość latarni to 19,5 m.

Na latarni morskiej w Ustce kończymy zwiedzanie latarni morskich Pomorza, a zaczynamy zwiedzać latarnie morskie Pomorza Zachodniego.

LATARNIA MORSKA W JAROSŁAWCU wybudowana została w 1838 r. Jej wysokość to 33,3 m. Z jej balkonu widać morze i 2 pobliskie jeziora.

Plaża w Jarosławcu charakteryzuje się licznymi falochronami zarówno betonowymi, jak i drewnianymi. Jest też niesamowicie kamienista.

DARŁÓWKO to dzielnica Darłowa. Latarnia usytuowana jest przy ujściu rzeki Wieprzy, przy wejściu do portu. Wieża latarni ma wysokość 22 m. Latarnia powstała w XIX wieku. Ostatni jej remont był w 1927 roku.

W centrum DARŁOWA mieści się Zamek Książąt Pomorskich. Jest to jedyny w Polsce nadmorski gotycki zamek wybudowany na planie zbliżonym do kwadratu z wieżą wysokości 24 metrów. Budowę zamku rozpoczęto w 1352 roku za panowania Bogusława V, na ten okres datuje się też początek współpracy miasta z Hanzą. W XVIII i XIX wieku w zamku znajdowały się magazyny i więzienie, od 1930 roku muzeum.

400 metrów od zamku mieści się Kościół Mariacki. Rozpoczęcie budowy kościoła datuje się na 1321 r. W roku 1394 z funduszy księcia Bogusława VIII wzniesiono wieżę kościelną, a następnie dobudowano zakrystię i kaplice boczne. W kościele znajdują się sarkofagi książąt pomorskich: Eryka I (króla Danii, Norwegii i Szwecji), Elżbiety (księżniczki duńskiej, żony ostatniego pomorskiego księcia Bogusława XIV, zmarłej w 1653 roku), księżnej Jadwigi (córki księcia Henryka Brunszwickiego i Elżbiety Duńskiej, żony Ulryka, brata Bogusława XIV).

KOSZALIN to drugie co do wielkości miasto na Pomorzu Zachodnim. Nad miastem wznosi się Katedra Niepokalanego Poczęcia NMP. Świątynia została zbudowana w latach 1300-1333. Katedra posiada cztery dzwony, neogotyckie organy, a także zegar z 1754 roku.

650 metrów od Katedry mieści się neorenesansowy gmach Poczty Głównej. Budynek zbudowany został w 1884 roku i niegdyś mieścił się tam również Urząd Budowy Telegrafu.

Pałac Młynarza i młyn z XIX w. to siedziba Muzeum Okręgowego w Koszalinie. W latach 1838-1842 zbudowano nowy młyn (poprzedni spłonął w pożarze), który wyposażono w amerykańskie urządzenia techniczne i turbinę wodną (1878). W latach 1890 – 1897 do młyna dobudowano pałac młynarza, który po II wojnie światowej pełnił funkcje administracyjne dla Zakładów Zbożowych.k

LATARNIA MORSKA W GĄSKACH została zbudowana pod koniec XIX wieku. Ma wysokość 50,2 m. Latarnia jest usytuowana w centrum wsi, a z jej wieży widać Bałtyk, Sarbinowo, Chłopy i Mielno.

USTRONIE MORSKIE jest malowniczym, nadmorskim kurortem. Znajduje się tutaj przystań rybacka i molo.

Pod Ustroniem Morskim, we wsi BAGICZ rośnie jeden z najstarszych dębów szypułkowych w Polsce, DĄB BOLESŁAW.

Jego wiek szacuje się na około 800 lat! Obwód mierzony na wysokości 1,3 m od ziemi wynosi 691 cm, wysokość 32 m, a średnica korony 20 m. Aby do niego dotrzeć, należy zaparkować na terenie dawnej stacji kolejowej w miejscowości Bagicz (ok 1,5 km od Ustronia w stronę Kołobrzegu). Parking jest bezpłatny. Z parkingu do dębu trzeba przejść jakieś 1,2 km niebieskim szlakiem.

Aktualizacja z dnia 10.06.2016- na przełomie maja/czerwca 2016 roku potężna wichura, która nawiedziła Kołobrzeg i okolice, powaliła Bolesława. Jednak jego pozostałości nie zostaną usunięte, pozostanie on na miejscu jako pomnik przyrody, a obok zostanie posadzony genetycznie ten sam dąb z pędów pobranych od Bolesława kilka lat wcześniej.

LATARNIA MORSKA W KOŁOBRZEGU powstała w 1666 roku. W czasie działań wojennych została zniszczona i ponownie odbudowano ją w 1945 roku. Wieża ma wysokość 26 m. W mojej ocenie jest to jedna z najładniejszych polskich latarni.

Gotycka bazylika konkatedralna Wniebowięcia NMP to najważniejszy kościół w Kołobrzegu. W katedrze przechowywany jest gotycki świecznik siedmioramienny oraz drewniany świecznik wiszący (żyrandol) Korona Schlieffenów z 1523 roku.

Jednym z punktów naszej wycieczki było leżące nad rzeką Regą miasto TRZEBIATÓW ze wspaniałym gotyckim Kościołem Macierzyństwa NMP.

Baszta Prochowa (zwana Kaszaną) powstała w trakcie budowy murów obronnych i służyła do przechowywania prochu. Z basztą wiąże się legenda, z której wynika, skąd jej potoczna nazwa „Kaszana”. Otóż kiedyś Trzebiatów jako miasto kupieckie skłócone było z Gryficami. W trakcie jednego z ataków żołnierz pełniący służbę na murach, strącił przez przypadek misę z gorącą kasza na głowę najeźdźcy. Wrzask poparzonego człowieka zaalarmował miasto i pozwolił na odparcie ataku.

Obecny trzebiatowski Ratusz został wybudowany z cegły w 1701 roku. Od strony wschodniej wznosi się wieżyczka w czterotarczowym zegarem i 2 zegarami wybijającymi kwadranse i godziny.

LATARNIA MORSKA NIECHORZEzostała uruchomiona w 1866 roku. Podczas wojny została zniszczona tylko część latreny. Latarnia uniknęła wysadzenia dzięki czujności latarników, którzy w porę znaleźli ładunki wybuchowe. Ponownie została uruchomiona w 1948 roku. Mierzy 45 metrów i jest drugą co do wielkości latarnią nad Bałtykiem (zaraz po tej w Świnoujściu).

W TRZĘSACZU warto zobaczyć ruiny Kościoła Św. Mikołaja z XV wieku. Oddalony ok. 2 km od klifowego brzegu kościół,  był systematycznie podmywany przez morze. W połowie XIX wieku został zamknięty. Obecnie pozostała tylko południowa ściana.

W MIĘDZYWODZIU nocowaliśmy i jedliśmy obiady podczas zwiedzania Świnoujścia, Wisełki, Szczecina i Międzyzdrojów. Ta piękna wieś położona jest pomiędzy Bałtykiem a Zalewem Kamieńskim. W Międzywodziu zauroczyła nas plaża- szeroka, czysta i wbrew pozorom- niezbyt oblegana.

Przedostatnią latarnią morską na polskim Wybrzeżu jest latarnia morska „Kikut” w Wisełce. Niestety, nie udało nam się jej zobaczyć. Latarnia funkcjonuje od 1962 roku, a jej wysokość to 18 m. Nie jest udostępniona do zwiedzania! Żeby ją zobaczyć, trzeba dojść z parkingu 4,5 (!!!) km w jedną stronę pod stromą górę. Tego dnia nie czułam się najlepiej- upał, i dużo ruchu w ostatnich dniach spowodowały u mnie lekkie skurcze i nie dałabym rady pokonać 9 km plus stromego podejścia.

MIĘDZYZDROJE zachęcają do spaceru po molo i słynnej Alei Gwiazd. Zdjęć nie robiłam, gdyż były takie tłumy turystów, że komar nie miał gdzie nawet włożyć skrzydła.

Ostatnia, najwyższa latarnia morska w Polsce, znajduje się w ŚWINOUJŚCIU. Ma ona wysokość 67,7 metra. Z jej szczytu rozpościera się wspaniały widok na polskie Wybrzeże oraz na fragment Niemiec.

Świnoujście słynie także ze znaku nawigacyjnego Stawa Młyny.

Stawa (znak nawigacyjny) w kształcie wiatraka, usytuowana na końcu Falochronu Zachodniego w Świnoujściu, przy ujściu Świny do Bałtyku. Na jej szczycie znajduje się pulsujące światło, służące celom nawigacyjnym. Ma 10 m wysokości,  pomalowana jest na biało i ma czarny dach. Stawa Młyny jest jednym z symboli Świnoujścia, stanowiąc część oficjalnego logo miasta. Znajduje się na wyspie Uznam.

Miasto leży na 3 dużych wyspach i 44 mniejszych. Aby dostać się z Wolina na Uznam, trzeba kierować się na prom przez rzekę Świna.  Promy są bezpłatne, kursują średnio co 15-20 minut, jeden prom zabiera około 50 samochodów.Z reguły w godzinach szczytu kursują 3 lub 4 promy. Promy- Bieliki nie zabierają turystów, są to promy lokalne dla mieszkańców.

Wieża widokowa w centrum jest pozostałością po kościele, który rozebrano w 1962 roku. Kościół rozebrano, ale wieżę trzeba było zostawić, bo jak się okazało, znajdowała się na mapach jako punkt nawigacyjny. To ją uratowało. Wieża jest w prywatnych rękach, znajduje się w niej kawiarnia.
Z wieży rozciąga się piękny widok na Bałtyk, Świnoujście i Niemcy. Znajduje się na wyspie Uznam.

Będąc w Świnoujściu, można wybrać się przy okazji do niemieckiego miasteczka granicznego SEEBAD AHLBECK. Zobaczyć tam można molo z 1899 roku, piękny zegar przy wejściu na molo, a także neogotycki kościół z końca XIX-tego wieku. Kościół udało nam się zobaczyć, niestety, na molo nie byliśmy, bo zapomnieliśmy wymienić waluty w Polsce i nie mieliśmy na parkometr.

Tym akcentem skończyliśmy podróż pod polskim Wybrzeżu szlakiem latarni morskich.

Natomiast podczas podróży powstał też oddzielny przewodnik, po SZCZECINIE. Będąc w województwie zachodniopomorskim przez tak długi czas wstydem by było nie zobaczyć stolicy województwa mimo, iż oddalona jest od Bałtyku o jakieś 100 kilometrów. Jest to tak atrakcyjne miasto, że poświęciłam mu oddzielny wpis http://magicznezakatki.pl/szczecin/

BAZA GASTRONOMICZNO- NOCLEGOWA ORAZ PARKINGI:

Polecamy:

  1. Pizzerię/ smażalnię „Złota Rybka” w Karwii. Bardzo pyszne i niedrogie dania. Menu bogate, ponad 50 pizz do wyboru w cenach od 11,50 do 21,00 zł (mała) i od 12,50 do 23,00 zł (duża). Polecić również mogę karkówkę z grilla z surówką i frytkami- 17.50 za zestaw, a także naleśniki z jabłkami/ twarożkiem i czekoladą- 11,50/ 2 sztuki. Plus dodatkowo za wystrój- nawiązanie do wioski rybackiej (stare sprzęty domowe i do połowu).

2. Restaurację „Odlotowa” w Chłapowie. Znajduje się w samolocie Tu 134 A, na terenie campingu i wesołego miasteczka, przy przedłużeniu ul. Wojska Polskiego w Karwi do Władysławowa. Z okien samolotu widać morze. Jedzenie w miarę dobre i świeże, niedrogie. Za zestaw: sola (porcja- 100 g), frytki i surówka- 19 zł.

Aktualizacja: od 2014 roku restauracja nieczynna

3. Bar „Akwarium” w Międzywodziu, ul. Klonowa 1. Tanio i pysznie:)

4. Pensjonat „Uroczysko Komandora” w Międzywodziu przy ulicy Słonecznej 36. Zarówno ośrodek i pokoje są bardzo czyste, wyposażone w telewizor, lodówkę, czajnik bezprzewodowy i łazienkę. Obsługa bardzo miła.

5. Parking przy ulicy Wiejskiej 141/ Bałtyckiej w Helu. Stamtąd jest wszędzie blisko, każda rozpoczęta godzina to 3 zł. Osoba, która tam pracuje jest bardzo miła i fajnie promuje miasto:)

Nie polecamy, a wręcz ostrzegamy przed:

  1. Pensjonatem „Mors” w Karwii, ulica Zimowa. Pokój zamówiliśmy tam pod koniec lipca. Ze względu na moją zaawansowaną ciążę mieliśmy mieć pokój na I piętrze z osobną łazienką. Po przybyciu na miejsce okazało się, że dostaliśmy jakąś klitkę na II piętrze, z łazienką wspólną na drugim końcu korytarza. Łazienka ta to makabra! W jednym pomieszczeniu znajdują się dwa sedesy oddzielone ceratą i 2 kabiny prysznicowe. Drzwi nie są zamykane na klucz, a na nich wisi kartka, by nie blokować całej łazienki, jak się z niej korzysta. W efekcie dwie obce sobie kobiety, skrępowane swoją obecnością, są zmuszone w tym samym czasie załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne, brać prysznic i ubierać się. Ponieważ właściciele nie wywiązali się z umowy, bo zamawialiśmy inny pokój i za taki też zapłaciliśmy, poszliśmy do nich złożyć reklamację. U właściciela (gbura) usłyszeliśmy „Jak państwu nie pasuje, możecie nie brać tego pokoju!”. Gdyby nie to, że było już zapłacone, a my byliśmy zmęczeni podróżą, na pewno byśmy poszukali czegoś innego. Mało tego- podczas 4 dni pobytu, 3 razy przenoszono nas z piętra na piętro, z pokoju do pokoju. Dopiero 3 dnia dostaliśmy taki pokój, za jaki zapłaciliśmy. Poza tym w tym ośrodku wszystko zrobione jest tanim kosztem- byleby w tym samym czasie pomieścić jak najwięcej ludzi. W rezultacie na II piętrze nie da się zasnąć, bo ściany są tak cienkie, że słychać wszystko, co dzieje się na korytarzu, na dolnych piętrach i u sąsiadów.

2. Parkingu przy mostku w miejscowości Osetnik (Latarnia Stilo). Pobierają tam opłatę mimo, iż nie ma informacjo o tym, że parking jest płatny. Kierowcy nie otrzymują kwitów parkingowych, młodzież, która tam pracuje jest w stanie nawet porysować samochód, jeśli im się nie zapłaci.









2 komentarze

  • Martyna

    Polecam- właściciel Muzeum jest takim samym pasjonatem marynistyki, jak Pani. Jego ojciec był zawodowym rybakiem, on też się dobrze na tym zna. Dlatego właśnie założył to muzeum- by przybliżyć turystom kulisy pracy na kutrach 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *