Warsaw Truck Show Nadarzyn

Od 2 lat próbowaliśmy się wybrać na Monster Truck do Opola na największy zlot truckerów w Polsce, ale najpierw okazało się, że w ciąży źle się czuję, potem dzieci były za małe, więc Monster Trucki odłożyliśmy w czasie na potem. Kiedy tylko dowiedzieliśmy się, że 25-26 marca w Nadarzynie organizowany jest Warsaw Truck Show, zdecydowaliśmy- jedziemy! Do Nadarzyna mamy zaledwie 50 km, dzieci są już ciut większe (córka ma 14 mcy, syn 4, 5 roku), więc może i one będą zainteresowane imprezą.

Na miejscu zastaliśmy długi tor wyścigowo- driftowy dla ciężarówek, strefę food trucków, zabytkowy wóz strażacki. W hali po dawcym c.h Maximus stało kilka pięknie malowanych ciężarówek, były kąciki zabaw dla dzieci- m.in zajęcia modelarskie, wyścigi aut RC, tory wyścigowe dla miniaturowych autek.

Ogólnie impreza podobała nam się. Nie dostanie oceny 5/5, bo było kilka niedociągnięć, m.in:
– pas driftowo- wyścigowy, który przebiegał przez parking i kończył się koło strefy food truck, co stanowiło zagrożenie dla uczestników, o czym przekonaliśmy się wczoraj na własne oczy, gdy rozpędzona ciężarówka przebiła barierki na końcu toru i skasowała zaparkowany na parkingu samochód dostawczy;
– wjazd 20 zł (impreza miała być bezpłatna, ale za parking pobierana była opłata 10-20 zł w zależności od tego, jak się dogada z parkingowymi). Nadmieniam, ze parkując pod wcześniejszymi halami, nie płaciło się nic;
– zbyt głośno jak dla dzieci- ryczące silniki wielkich potworów i przeraźliwe trąbienie powodowały u dzieci (nie tylko naszych) niepokój, płacz i zatykanie rękami uszu. Organizatorzy zapomnieli, że dźwięki inaczej rozchodza się na otwartej przestrzeni, a inaczej w pomieszczeniach zamkniętych. Myślę, że hałas byłby mniej dokuczliwy, gdyby impreza odbyła się na zewnątrz;
– było za mało wystaw i stoisk tematycznych.

Jednak mimo tych niedociągnięć cieszymy się, że taka impeza odbyła się. Mówi się, że nie od razu Kraków zbudowano. Mam nadzieję, że organizatorzy wezmą sobie do serca uwagi uczestników i następne edycje imprezy- o ile impreza stanie się wydarzeniem cyklicznym- będą bardziej przemyślane i bardziej rozbudowane.

Trzymam kciuki, by Warsaw Truck Show było tak samo ważnym dla woj.mazowieckiego wydarzeniem, jak Monster Truck jest znaczącym eventem dla woj. opolskiego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *