Żelazowa Wola, Sochaczew, Maurzyce, Łowicz, Oporów

Nadeszła długo oczekiwana wiosna, a wraz z nią pojawiły się pierwsze nasze wycieczki. W tym roku ze względu na moje samopoczucie (jestem w ciąży i nie zawsze mam siłę) ograniczyliśmy się trochę z wyjazdami.

W tym roku zaplanowaliśmy trzy: jeden w okolice Łowicza, drugi- na początku czerwca- do Krakowa, a także trzeci- jako dwutygodniowy urlop w sierpniu-szlakiem latarni morskich i całe Wybrzeże od Krynicy do Szczecina. Mieliśmy jechać Szlakiem Orlich Gniazd, ale w moim stanie nie jest zbyt bezpieczne wspinać się na skały. Orle Gniazda odłożymy na za rok lub dwa.

Wczoraj, korzystając z pięknej pogody, wybraliśmy się do Żelazowej Woli, Sochaczewa, Maurzyc, Łowicza i Oporowa.

Wycieczkę zaczęliśmy od zwiedzenia wsi ŻELAZOWA WOLA, w której urodził się i tworzył Fryderyk Chopin. O ile park okalający dworek jest naprawdę imponujący i przepiękny, o tyle wnętrze dworku rozczarowuje. Pozabierano stamtąd umeblowanie, a pozostały jedynie ryciny przedstawiające dwór, nuty Chopina i fortepian. W oknach wiszą zasłony z nutami, które można kupić niemal w każdym sklepie. Zwiedzanie dworku jest drogie- bilet kosztuje 23 zł! Uważam, że cena nie jest adekwatna do tego, co muzeum ma do zaoferowania.

Kolejnym punktem wycieczki miały być ruiny zamku w SOCHACZEWIE , a także Muzeum Kolejki Wąskotorowej. Ruiny są zdewastowane- pełno tam szkła, więc można pokaleczyć nogi, a Muzeum było zamknięte. Szkoda, że na stronie nie było żadnej adnotacji. Jednak udało nam się zobaczyć kilka eksponatów przez ogrodzenie. Z tego, o mi wiadomo, muzeum oferuje przejazd kolejką wąskotorową w okresie od czerwca do września, aż do Kampinosu, a tam grill z pieczeniem kiełbasek.

Muszla koncertowa i ruiny zamku w Sochaczewie
Muzeum Kolejki Wąskotorowej
Muzeum Kolejki Wąskotorowej

Po krótkim odpoczynku w Sochaczewie wybraliśmy się do OPOROWA– niewielkiej wsi położonej w pobliżu Kutna. W Oporowie znajduje się przepiękny zespół zamkowo- parkowy, z idealnie zachowanym późnogotyckim zamkiem sławnej rodziny możnowładczej Oporowskich herbu Sulima. Zarówno zamek, jak i park robi wrażenie. Jest czysty, zadbany, w zamku można obejrzeć oryginalne wnętrza.
Więcej o zamku można poczytać TUTAJ!  (oficjalna strona Muzeum).

Wracając z Oporowa w stronę Warszawy, warto zobaczyć Maurzyce i Łowicz. W MAURZYCACH znajduje się Łowicki Park Etnograficzny. Jest to ogromny plac, na którym znajduje się pond 40 (!) zabudowań z okolicznych łowickich wsi. Są tam zabudowania wiejskie, budynek szkoły podstawowej ze Złakowa Borowego, remiza strażacka z wozami bojowymi, kościół z Wysokienic, wiatrak- „koźlak”. W jednej z chałup można zobaczyć, jak wykonywane są wycinanki łowickie, jak szyte są tradycyjne stroje ludowe. Skansen jest przepiękny! Oprócz bogatych zbiorów, prezentowane jest łowickie rękodzieło ludystyczne.
Skansen w Maurzycach- strona internetowa

Chata łowicka- niebieski kolor domu oznaczał,że mieszka w nim panna na wydaniu
Motyw ludystyczny w rękodziele artystycznym
Izba
Kościół z Wysokienic
Izba świąteczna

W ŁOWICZU warto zobaczyć barokową Bazylikę Katedralną Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja. Świątynia nazywana jest „Mazowieckim Wawelem” ze względu na to, że jest miejscem wiecznego spoczynku 12 arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski, którzy od 1136 często rezydowali w będącym ich własnością Łowiczu.

W pobliża znajduje się także barokowy Kościół Matki Bożej Łaskawej i św. Wojciecha, należący do oo. pijarów.

Łowicz jest jedynym miastem w Polsce, gdzie można zobaczyć trójkątny rynek. Na Rynku mieści się klasycystyczny ratusz z XIX wieku.

W Łowiczu warto zwrócić uwagę na folklor łowicki. Jest on promowany na każdym kroku, a łowickie stroje ludowe są wręcz przepiękne!

Autorem grafiki jest Pani Helena Rzeźna, grafikę zaczerpnęłam ze strony https://www.powiat.lowicz.pl/1053,folklor-lowicki

GDZIE NIE JEŚĆ W ŁOWICZU? Na pewno w restauracji „Piwnica”. Wybraliśmy akurat to miejsce, gdyż znajduje się w piwnicy i na te upały wydawało się idealne. Natomiast dlaczego nie polecam? W knajpie jest brudno, wszystkie stoliki obsługiwała tylko jedna pani, wobec czego odmówiła przyjęcia zamówienia na niektóre pozycje z menu argumentując, że kucharka jest sama (tak naprawdę klienta nie powinno to obchodzić, ponieważ skoro jest podane menu to znaczy, ze każda pozycja jest aktualnie dostępna). Ze względu na umiejscowienie (piwnica) jest problem z zapłatą kartą (brak zasięgu terminala). Ponadto obok schodów znajduje się pęknięta rura kanalizacyjna i w knajpie czuć odór fekaliów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *